Mocny kwartał przeciętnego roku?

Bez wątpienia można powiedzieć, iż kończymy kwartał pozytywnego zaskoczenia. Całkiem śmiałą tego zapowiedzią był brak negatywnej reakcji na obniżenie ratingów niemal wszystkich krajów strefy euro w styczniu, podczas gdy perspektywa takich decyzji agencji ratingowych była uważana za główny czynnik ryzyka na pierwsze miesiące tego roku.

Jednak po pierwszych trzech miesiącach roku ceny akcji są wyższe (choć nie w takim stopniu jak w USA), złoty mocniejszy, koszty obsługi rządowego długu są mniejsze. O ile jesteśmy mądrzejsi po tych trzech miesiącach?



Operacje LTRO Europejskiego Banku Centralnego. Sukces 3-letnich pożyczek EBC odsunął od Europy najczarniejsze wizje dając szansę, iż ożywienie gospodarcze na świecie uzdrowi sytuację finansów publicznych w Europie.

Dane z USA – amerykańska gospodarka ma się nieźle, ale dane wskazywały już na to w czwartym kwartale; rynkom pomaga jednak postawa Fed, który nie zamierza podnosić stóp procentowych.

Dane z Europy – pozytywne zaskoczenie w styczniu i rozczarowanie w marcu oznacza, iż jesteśmy w punkcie wyjścia i ożywienie na Starym Kontynencie zależy w dużym stopniu od dalszego rozwoju sytuacji w Chinach, gdzie balansujemy pomiędzy spowolnieniem a twardym lądowaniem.

Ropa – wiele wskazuje na to, iż wzorem roku ubiegłego skończy się na strachu i kryzysu naftowego nie będzie. Jednak wzrost cen ropy wzrostowi gospodarczemu nie pomoże.

Rynki mają tendencje do przereagowywania na dane i tak było w pierwszym kwartale, kiedy strach został zastąpiony nadzieją. Największą zmianą jest uniknięcie paraliżu sektora bankowego w Europie i spadek rentowności obligacji peryferyjnych, jednak ryzyko recesji w Europie pozostało, rośnie też ryzyko spowolnienia w Chinach. Tym samym trudno oczekiwać, aby drugi kwartał był podobnie dobry. Co więcej, miniony kwartał mógł być dla rynków najlepszym w całym 2012 roku.
Trwa ładowanie komentarzy...